f546519a9f72618bb5b13e65a09ad44a

MECHANIKA I TECHNOLOGIA: Trzy nowoczesne jednostki napędowe dla Kia Picanto nowej generacji w Europie

środa, 25 maja 2011

Trzy nowoczesne jednostki napędowe dla Kia Picanto nowej generacji w Europie

Picanto nowej generacji pojawi się w Polsce w drugim kwartale tego roku a nabywców tego pojazdu ucieszy wyraźne obniżenie emisji CO2 − na równi z ograniczeniem zużycia paliwa. W porównaniu ze swym poprzednikiem nowe Picanto poddane zostało istotnym zmianom konstrukcyjnym, a jego niezwykła stylizacja napawa poczuciem solidności i „dojrzałości”. Efektem wydłużenia karoserii i rozstawu osi jest wyższy komfort jazdy oraz zwiększona o 27% pojemność ładunkowa. Oferowany po raz pierwszy w dwóch wersjach nadwoziowych − pięcio- i trzydrzwiowej − samochód ten zyskał realną szansę konkurowania z najlepszymi konstrukcjami w globalnym, „miejskim” segmencie „A”. Światowa premiera nowego Picanto odbędzie się 1 marca podczas 81. genewskiego salonu samochodowego.

Wybór jednostek napędowych dla klientów europejskich obejmie trzy nowe, ekonomiczne silniki serii Kappa, oferowane w zależności od zapotrzebowania poszczególnych rynków: dwa trzycylindrowe o pojemności 1 litra (benzynowy i ‘bi-fuel’ czyli alternatywnie zasilany gazem LPG lub benzyną) oraz czterocylindrowy, benzynowy o pojemności 1,2 litra. Silniki te współpracują z pięciostopniową przekładnią manualną lub czterostopniową automatyczną, która dostępna będzie w Europie tylko w zestawie z jednostką o pojemności 1,2 litra.
Ich moc maksymalna mieści się w przedziale 69-85 KM przy momencie obrotowym w zakresie 94-121 Nm. Znacznie obniżona emisja dwutlenku węgla dla seryjnych odmian modelowych nowego Picanto wynosi 95-105 g/km. Jednolitrowy silnik ‘bi-fuel’ ma moc 82 KM i moment 94 Nm, a dodatkowym czynnikiem ograniczającym koszty eksploatacji jest jego niskie zużycie paliwa, wahające się w granicach 4,2-5,9 l/100 km.
Stworzony i promowany przez Kia Motors system ISG dostępny będzie dla wszystkich odmian modelowych oferowanych na rynkach Europy. ISG pozwala obniżyć emisję CO2 do poziomu 90-100 g/km (i zużycie paliwa do 4,1-5,6 l/100 km), tak więc cała gama Picanto kwalifikuje się do stosowanych w niektórych krajach ulg podatkowych.

Picanto z pewnością będzie bardzo konkurencyjnym i groźnym graczem w popularnym segmencie „A”. Obok ekonomicznych jednostek napędowych wyróżniać się będzie intrygującą stylizacją karoserii, standardem wystroju wnętrza oraz wyposażeniem godnym samochodu wyższej klasy: światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED, siedem poduszek powietrznych i wiele innych. Tym samym Kia Picanto utrzyma tradycyjną już reputację prawdziwie atrakcyjnej wartości dla nabywcy za godziwą cenę.

8 komentarze:

Marek Wiśniewski 18 kwietnia 2026 16:12  

Ciekawie napisane porównanie tych trzech silników. Szczerze mówiąc, kiedy czytałam o różnicach między nimi, zastanowiłam się, ile tego naprawdę nosimy w swoich autach bez świadomości. Moja stara Łancia to był kompletnie inny świat w porównaniu z tym, co pokazujecie – wtedy silnik to był silnik, a teraz okazuje się, że każdy z nich pracuje na zupełnie innych zasadach. Chyba nigdy nie zwracałam na to uwagi, kiedy wybierałam auto. Tu czytałam więcej na ten temat: https://autokorbas.pl/silniki-spalinowe/ i trochę mi się wyjaśniło.

Marek Wiśniewski 18 kwietnia 2026 18:06  

Ej, czekaj. Przepraszam, ale ten post jest z 2011 roku? Czy te jednostki napędowe nadal są takie nowoczesne? Pytam serio, bo teraz wszystko się zmienia z tymi elektrycznymi autami i takim badziewiem. Na pewno od tamtych czasów coś się zmieniło, nie? Napotkałem niedawno stronę https://zlomujemy24h.pl/lubaczow gdzie coś wspominali o utylizacji, ale to chyba inna sprawa. Jak to wszystko się ma do dzisiejszych standardów?

Marek Wiśniewski 19 kwietnia 2026 16:04  

Nie znam się zbyt dobrze na tych nowszych silnikach, ale przeczytałem ten post i zastanawiam mnie jedno — czy te jednostki napędowe, o których piszecie, to już coś, co normalnie można spotkać w samochodach na polskich drogach? Czy to jeszcze takie bardziej teoretyczne rozwiązania? Chciałbym się zorientować, czy to tematy na dziś, czy na przyszłość.

Marek Wiśniewski 19 kwietnia 2026 19:50  

Pamiętam te dyskusje z połowy ubiegłej dekady – właśnie wtedy zaczynało się przechodzenie na bardziej oszczędne silniki. U mnie w warsztacie widać było, jak kierowcy stopniowo rezygnowali z dużych benzyniaków na rzecz diesli, choć równocześnie pojawiały się pierwsze hybrydy. Każda z tych jednostek napędowych miała swoje wady i zalety – diesel wymagał więcej serwisu, benzyna gorzej się trzymała na dłuższych trasach, a hybrydy były drogie. Ciekawe, jak to wszystko wyglądało z perspektywy producenta, bo my widywaliśmy to przede wszystkim od strony obsługi i typowych awaryjności.

Marek Wiśniewski 19 kwietnia 2026 21:29  

Ciekawie przedstawiasz te trzy jednostki napędowe. Szczerze mówiąc, nie zdawałem sobie sprawy, że już wtedy takie rozwiązania były na takim etapie rozwoju. Pamiętam, jak kilka lat temu moja stara Fabia zaczynała wymagać coraz więcej napraw, a tymczasem wszyscy mówili o tym, że należy przejść na coś nowszego i bardziej ekologicznego. Wtedy właśnie natknąłem się na materiały o hybrydach i silnikach benzynowych nowej generacji — tam czytałem https://pomocdrogowakrakow.pl, gdzie omawiano dość szczegółowo różne opcje dla kierowców. Muszę przyznać, że ten wpis daje ciekawe retrospekcję, bo teraz te technologie są już standardem.

Marek Wiśniewski 21 kwietnia 2026 05:08  

Przeczytałem post o trzech nowoczesnych jednostkach napędowych dla samochodów — ciekawy przegląd, ale chciałbym dodać praktyczną obserwację. Z mojego doświadczenia, gdy doradzam klientom z Krakowa w kwestii wyboru pojazdu, okazuje się, że teoretyczne zalety silników hybrydowych czy turbo sprawdzają się inaczej w miasta rzeczywistości — zwłaszcza w korkach i przy jeździe na krótkich trasach. U mnie się sprawdziło, że najważniejsze jest dopasowanie typu napędu do rzeczywistych warunków jazdy, a nie tylko dane techniczne z katalogów producenta.

Marek Wiśniewski 21 kwietnia 2026 05:34  

Ciekawe, jak bardzo się zmieniło od czasów tego posta. Pamiętam dyskusje o tych jednostkach napędowych — wtedy wydawało się, że diesel będzie królować wiecznie. Co mnie zaskoczyło, to jak szybko tempo zmian przyspieszało. Sam obserwowałem, jak w warsztatach zaczęło przybywać pytań o hybrydę i elektrikę, zanim to stało się głównym tematem. Opinia o nowoczesności zmienia się szybciej niż myślisz — to, co było futurystyczne przed dekadą, dzisiaj jest już standardem. Rozumiem, że artykuł dobrze opisał ówczesne trendy, ale widać, jak sektor się rozwijał inaczej niż przewidywano.

Marek Wiśniewski 11 maja 2026 01:24  

Ciekawe, jak te jednostki napędowe zmieniły się od tamtego czasu. Pamiętam, gdy moja babcia kupiła auto z silnikiem dieslowskim i wszyscy mówili, że to przyszłość, a teraz już mało kto na to stawia. Czytałam kiedyś na https://www.pomocdrogowa.w.poznaniu.pl/galeria/ różne materiały o technice samochodowej i widać, że wszystko się dynamicznie zmienia. Elektryka wszędzie, hybrydy, a te klasyczne silniki spalinowe tracą na popularności. Ciekaw jestem, jak ta prognoza z 2011 roku sprawdziła się w praktyce.

Prześlij komentarz